W jednej z placówek banku przy ulicy Dietla doszło do próby rozboju. Sprawca wdał się w szamotaninę z jedną z pracownic. Mimo że na miejsce przybyło kilka jednostek policyjnych, sprawca zbiegł z miejsca przestępstwa.

Do zdarzenia doszło 27.11 (czytaj cz. 1). Okazało się, że tego typu zdarzania układają się w serię, która prowadzić może do jednej osoby. Krakowscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o napady na placówki bankowe. Analiza wykazała, że napady mogła dokonywać ta sama osoba. Podczas czynności prowadzonych w trakcie śledztwa, takich jak ustalenie portretu, legitymowanie podejrzanych, zbieranie i analiza zgłoszeń pracowników banków, policjanci upewnili się, że w tej sprawie chodzi o serię, a nie pojedyncze przypadki rozbojów. Materiał jaki zebrano pozwolił na przedstawienie zarzutów 6 napadów. Mężczyzna, w wyniku prowadzonych napadów, zgromadził kilkadziesiąt tysięcy złotych. Złodzieja zgubiła powtarzalność działań podczas jego akcji. Wchodząc do placówki banku groził przedmiotem przypominającym broń, zasłaniając się szalikiem lub czapką.

Napady trwały od listopada, a że zdarzenia były przeprowadzone w szybkim czasie (jak w przypadku ostatniego rozboju) mężczyźnie udawało się zbiegać z miejsca popełnienia przestępstwa. Podczas zatrzymania, w miejscu zamieszkania oskarżonego, znaleziono atrapę broni palnej. Decyzją sadu 25-latek został aresztowany na trzy miesiące. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Krakowie.

(http://malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/seria-napadow-rabunkowych-przerwana-krakowscy-policjanci-zatrzymali-mezczyzne)

Komentarze