Mimo braku ligi, na stadionie przy ulicy Olsztyńskiej wciąż słychać ryk silników. Władze Stowarzyszenia CKM Włókniarz starają się by żużel w Częstochowie nie zginął. Ich działania wsparło miasto, które zakupiło nowe bandy pneumatyczne. Ich koszt wyniósł ponad 220 tysięcy złotych i został sfinansowany z dotacji celowej Gminy Miasta Częstochowy.
Montażem zajął się Tonny Briggs, a wsparli go Ci, którzy z Włókniarzem związani są najbliżej - pracownicy klubu oraz adepci żużlowej szkółki. Nowe bandy mają na celu zabezpieczenia wszelkich zawodów i treningów, odbywających się na częstochowskim stadionie.
Oficjalna informacja o montażu band została podana na sobotnim memoriale Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego i spotkała się z entuzjastyczną reakcję licznie przybyłej publiczności. Dla kibiców Włókniarza najważniejsze jest to, że wokół „czarnego sportu” w Częstochowie wciąż dużo się dzieje. Po wielu zawirowaniach mają nadzieję, że ich ukochany klub pokona wszelkie trudności i znów będzie niósł im wyłącznie radość. Ulepszanie stadionu jest najlepszym przykładem na to, że w Częstochowie wciąż są ludzie, którym zależy na klubie.
