W przeddzień kalendarzowej wiosny, fani poezji śpiewanej w wykonaniu Janusza Radka, mieli kolejną okazję usłyszenia nietuzinkowego wokalu artysty na krakowskiej Barce. „Koncert na głos i ręce” nie tylko bawił, podczas charakterystycznego dla Radka opowiadania historii głosem, ale również wzruszał utworami bliskiej jego sercu Haliny Poświatowskiej.
20 marca na Barce, jako support przed gwiazdą wieczoru, pojawiła się niezwykle charyzmatyczna młoda wokalistka, Hanka Wójciak. Wraz z góralskim repertuarem na scenie pojawiła się radość i energia, którą kontynuował chwilę później sam właściciel 4 i pół oktawowego głosu. We właściwej części wieczoru mieliśmy okazję usłyszeć m.in. scenicznego bohatera Radka „Pana Romana”, porywające rytmiką „Uda mi się” czy bawiące formą wykonania „Kiedy przypłynie czas”.
Gdy publiczność rozgrzała się już klaskaniem dostatecznie, nadszedł moment spokojniejszej części koncertu. Wrażliwych fanów z pewnością urzekło „Dziękuję za miłość” czy melodyjny „Domek bez adresu”. Radek, oczywiście, nie mógł przejść też obojętnie obok poezji Poświatowskiej, która zagościła w jego twórczości już wiele lat temu. Tutaj usłyszeliśmy piękną „Sheilę” oraz najbardziej charakterystyczne dla jego twórczości, wzruszające „Kiedy umrę kochanie”. Dzień później w Częstochowie odbyła się premiera nowego recitalu artysty, poświęcona pamięci o tejże poetce, nad którą Radek nie ukrywa zachwytu…
Jej poezja zastępuje mi iluzję medialną – podkreśla. Poezja jest szpicą intelektualną, językową, Ci, którzy ją tworzą to wizjonerzy, taka była też Halina Poświatowska. Stworzyła niezwykle uniwersalne, mam wrażenie, wiersze, które z jednej strony odrywają mnie od rzeczywistości, a z drugiej w wyjątkowy sposób ją tłumaczą. Wciąż sięgam po Poświatowską, bo jej wierzę. Czuję ponadto ogromną symbiozę mojej muzyki z jej wierszami […].
Oprócz Poświatowskiej Janusz Radek inspiruje się Czesławem Niemenem oraz aranżuje utwory polskich poetów, takich jak Mickiewicz czy Przerwa-Tetmajer. Z pewnością dobrze radzi sobie w każdej tonacji: „potrafi brzmieć jak operowa koloratura, by za chwilę pokryć się rockową chrypą lub przekształcić w niepokojąco erotyczny, przyduszony szept. Ten głos to precyzyjnie wyćwiczone narzędzie, które poradzi sobie z każdą materią muzyczną – a zachwyca, szczególnie gdy pozornie od niechcenia baraszkuje wśród dźwięków improwizacji, w skacie”.
Wielkim atutem recitali Radka jest balansowanie na granicy piosenki i teatru. Tworzy on przykuwające uwagę interpretacje, kilkuminutowe mini-scenki, etiudy… Dodatkowo każdy z występów jest unikalny – tak jak każde wykonanie danego utworu zależne jest od nastroju artysty, reakcji publiczności i wytworzonej w danej chwili atmosfery. Przy zakupie biletu jedno jest gwarantowane: niezapomniane poetyckie, teatralne i muzyczne show!
