Wczoraj (28 kwietnia) około godziny 15.30 nad Częstochową zgromadziły się czarne chmury. Miasto przeżywało chwile grozy przez ulewę, która sparaliżowała naszą miejscowość.

Po południu piękna pogoda zamieniła się w deszcz, grzmoty i błyskawice. 21 litrów deszczu na metr kwadratowy spadło na Częstochowę. 40 jednostek straży walczyło z tym żywiołem i jego skutkami. Na około dwie godziny wstrzymano jazdę tramwajów i  autobusów miejskich. Powstały gigantyczne korki, a sama przeprawa samochodem groziła jego zalaniem. Aleja Kościuszki, Wolności, Jana Pawła II oraz ulice Kopernika, Jaskrowska, Drogowców, Ogrodowa, Krakowska i Batalionów Chłopskich to miejsca, które ucierpiały najbardziej. Strażacy najwięcej pracy mieli przy wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, studzienek kanalizacyjnych i dróg. Ulewa spowodowała zerwanie linii energetycznych, co skutkowało brakiem prądu, ale także Internetu. Niestety nie tylko ruch drogowy ucierpiał. Ośrodek kultury, czyli Filharmonia Częstochowska, która znajduje się na ulicy Tomasza Wilsona, została podtopiona.

Wielu kierowców, mieszkańców Częstochowy i internautów sądzi, że ulewa pozostawiła po sobie takie skutki, ponieważ kanalizacja jest niedrożna i nie zdoła odprowadzać wody, pomimo że przeprowadzano już wiele remontów w okolicach centrum miasta.

Mamy nadzieję, że nadchodząca majówka przyjdzie wraz ze słońcem, a nad Częstochową nie zbiorą się już czarne chmury…

Komentarze