Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk zakończyli rozgrywki Plus Ligi w sezonie 2014/2015 ze srebrnymi medalami. Żółto-czarni w finale ulegli trzykrotnie Asseco Resovii Rzeszów, która po roku przerwy ponownie zdobyła mistrzostwo Polski.
Drużyna z Podkarpacia znalazła się na podium po raz siódmy z rzędu. Natomiast dla gdańszczan jest to pierwszy, historyczny medal wywalczony w pierwszym roku pracy Andrea Anastasiego w Trójmieście. Włoch poprzednio przez 3 lata pracował z reprezentacją Polski siatkarzy, zdobywając z nią m.in. złoty medal Ligi Światowej oraz brązowy mistrzostw Europy. Z Lotosem Treflem poza sukcesem w Plus Lidze sięgnął także po Puchar Polski, w którym w finale pokonał właśnie Asseco. To zwycięstwo pokazało, że gdańszczanie mimo przegrania pierwszego meczu o mistrzostwo Polski i prognozom ekspertów wskazującym na rzeszowian mogą pokonać rywali z południa Polski.
Żółto-czarni bliscy tego byli w drugim spotkaniu rozgrywanym w Ergo Arenie. Lotos Trefl wówczas wygrał pierwszego seta do 19, ale rywale odpowiedzieli tak samo, wygrywając kolejną partię także do 19. W trzeciej rzeszowianie poszli za ciosem (21:25) i wyszli na 2:1. Gdańszczanie znaleźli się pod ścianą, ale dzięki znakomitym zagrywkom Muprhy’ego Troy’a doprowadzili do tie-breaka. Amerykanin w końcówce czwartej partii posłał całą serię mocnych serwisów, z którymi podopieczni Andrzeja Kowala nie potrafili sobie poradzić. Troy także w piątym secie był bardzo skuteczny w polu serwisowym. Dzięki jego zagrywkom Lotos Trefl odrobił 3 punkty straty, doprowadzając do remisu. W końcówce tie-breaka po wielkich emocjach lepsi okazali się jednak rzeszowianie i przy stanie 2:0 dla nich rywalizacja przeniosła się ponownie na Podkarpacie.
Trzeci mecz finałowy początkowo przebiegał identycznie jak ten drugi z Ergo Areny. Pierwszy set padł łupem podopiecznych Andrea Anastasiego (25:19), a drugi także do 19 wygrali tegoroczni finaliści Ligi Mistrzów. Trzecia partia dostarczyła zdecydowanie najwięcej emocji. W Hali „Podpromie” Resovia prowadziła już 20:17, ale wtedy ponownie w pole zagrywki powędrował Troy i gdańszczanie zdobyli przy jego serwisie cztery punkty z rzędu. Lotos Trefl jednak nie wykorzystał dwóch piłek setowych i ostatecznie przegrał na przewagi 25:27. Podłamani goście w czwartym secie nie potrafili zatrzymać rozpędzonych rzeszowian. Asseco świetnie serwowało i dzięki zwycięstwu sięgnęło po siódmy złoty medal mistrzostw Polski.
Natomiast gdańszczanie mają za sobą historyczny rok okraszony zdobyciem Pucharu Polski. Dzięki wicemistrzostwu Polski żółto-czarni w kolejnych rozgrywkach zadebiutują w europejskich pucharach, biorąc udział w Lidze Mistrzów. Na pewno w debiucie na arenie międzynarodowej Lotos Trefl będzie prowadził Andrea Anastasi, który przedłużył już swój kontrakt o 2 lata. W Gdańsku także do końca sezonu 2016/2017 pozostanie Mateusz Mika, ale z pewnością działacze żółto-czarnych postarają się zatrzymać również pozostałych zawodników z tegorocznego składu. Zupełnie inaczej wygląda to w Resovii, w której szykują się zmiany, bo z klubem pożegnali się już Dawid Konarski, Rafał Buszek i Marko Ivović.
