Michał Hernik to motocyklista, który pochodził z Krakowa. W rajdzie Dakar brał udział po raz pierwszy. Jak sam mówił, jedzie tam po to, aby spełnić swoje marzenie. Spełnił je, ale przypłacił to marzenie życiem. Jego ciało leżało obok motocykla 300 metrów od trasy bez żadnych obrażeń. Sprawa jest w toku, bo nieznane są jeszcze przyczyny wypadku.
Hernik został znaleziony wczoraj jako pierwszy Polak w 35 - letniej historii rajdu Dakar. Hernik pochodził z Krakowa, miał 39 lat. Został znaleziony podczas 3 etapu rajdu na trasie z San Juan do Chilecito w Argentynie. Kiedy zapytano go o to, dlaczego motor odpowiedział - od początku ciągnęło mnie do jazdy terenowej. Pomiędzy studiami a pierwszą pracą cały kapitał, który posiadałem, przeznaczyłem na sześciomiesięczną podróż do Azji i Afryki. Teraz celem i marzeniem jest meta w Buenos Aires 17 stycznia. Byłby to wspaniały prezent na moje 40. urodziny.
Nie od dziś wiadomo, że podczas tego wyścigu trzeba liczyć się z wieloma niebezpieczeństwami, w tym także ze śmiercią. Rajd ten to było marzenie, do którego motocyklista przygotowywał się bardzo długo. W czasie przygotowań ukończył rajdy w Abu Dhabi i dwukrotnie w Maroku. Wszystko to pod okiem doświadczonych kierowców z rajdu Dakar - Jacka Czachora i Marka Dąbrowskiego. Michał Hernik dwa lata temu wraz z dwoma kolegami Pawłem Stasiaczkiem i Norbertem Madetko stworzyli projekt „Nasz Dakar”. Chcieli razem wystartować w najsłynniejszym rajdzie na świecie. Niestety ten ostatni nie mógł brać udziału ze względu na kontuzję.
Od momentu startu w pierwszym etapie do zakończenia drugiego etapu wszystko było w porządku. Stasiaczek, jak i Hernik ukończyli etapy jeden po drugim, zajmując 83 i 84 miejsce. Po trzecim etapie Hernik nie wracał, zaczęto się zastanawiać co się stało i gdzie znajduje się zawodnik. Kiedy zarządzono poszukiwania helikopter medyczny znalazł ciało motocyklisty. Zawodnik był bez kasku, motocykl był w nienaruszonym stanie. - kiedy sygnał zawodnika zniknął z radarów zdecydowaliśmy się na poszukiwania - mówi Dyrektor Rajdu Etienne Lavigne. - wyrażamy ubolewanie z powodu jego śmierci. Nie znamy przyczyn, lekarze próbowali reanimacji. - dodaje.
Jak podaje agencja EFE wszyscy są wstrząśnięci, a najbardziej polska załoga, która nie może uwierzyć w to, co się stało. - To najgorsza informacja, jaka mogła do nas dotrzeć z rajdowej trasy. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Niestety, realizacja największej pasji kosztowała Michała życie. Jest mi bardzo przykro. Wszyscy łączymy się w bólu z jego bliskimi – podkreślił tworzący załogę samochodową z Brytyjczykiem Markiem Powellem Dąbrowski. Jego pilotem miał być Czachor, który w ostatniej chwili zrezygnował ze startu z powodu śmierci syna.
Ja podaje dalej jest to piąty już zawodnik, od kiedy przeniesiono rajd na teren Ameryki Południowej.
Ostatnie dwie wiadomości, jakie Hernik wysłał „w świat” były pełne nadziej.
„Nasz Dakar rozpoczął się niezapomnianą ceremonią na rampie na Plaza de Majo. Jechaliśmy z biwaku przez centrum Buenos wśród setek, a może tysięcy kibiców machających i pozdrawiających nas. To było wspaniałe uczucie widzieć taki entuzjazm na twarzach tych ludzi. Tak długo marzyliśmy o starcie i oto ten moment nadszedł. Jutro świtem wyruszamy na pierwszy odcinek. Czeka nas 175 km odcinka specjalnego i 663 km dojazdówki. Czegoś takiego jeszcze nigdy w żadnym rajdzie nie doświadczyliśmy. Trzymajcie mocno za nas kciuki” - to ostatni wpis Hernika na stronie internetowej naszdakar.pl.
A kiedy przejechał pierwszy etap napisał:
„Dziś trudny dzień. Bardzo szybki i niebezpieczny odcinek, zakręty 90 stopni. Potem mnóstwo kilometrów na dojazdówce w pełnym słońcu. Dobrze, że już na biwaku. Pozdrawiamy wszystkich” - przekazał polski motocyklista.
Jak sam powiedział, chciał dojechać do mety, bo wtedy byłby to dla niego najlepszy prezent na 40 urodziny. Kończył je 30 stycznia.
(http://eurosport.onet.pl/motorowe/rajdy-terenowe/michal-hernik-pojechal-na-rajd-dakar-po-spelnienie-marzen/329lg)
(http://sport.wp.pl/kat,6371,title,Rajd-Dakar-to-ostatnia-wiadomosc-od-Hernika,wid,17156497,wiadomosc.html)
ZNANE SĄ PRZYCZYNY ŚMIERCI HERNIKA. JAK PODAJĄ OFICJALNE ŹRÓDŁA PRZYCZYNĄ ZGONU BYŁO PRZEGRZANIE.

