Pewnie niejedno z Was widziało w którymś z amerykańskich filmów kino pod gołym niebem, prawda? U nas niestety trudno znaleźć podobne miejsca. Szczecinianie nie mają jednak prawa narzekać. Już drugi rok z rzędu mogą bowiem cieszyć się dobrym kinem w plenerze. Galeria Kaskada po raz kolejny organizuje KINO POD CHMURKĄ, czyli cosobotni cykl spotkań odbywających się na parkingu budynku.
Nikt nie musi martwić się swoimi funduszami, ponieważ wstęp i parking są całkowicie darmowe! Na widzów czekają wygodne leżaki oraz koce. Wystarczy więc zebrać znajomych i pędzić co sił w nogach by zająć dogodne miejsca.
Jak tam trafić? Cóż… to jest właśnie największy problem. Sama błądziłam po wyludnionych zakamarkach Kaskady, dreptałam po nieczynnych już wówczas schodach i obserwowałam równie zagubione grupy widzów, by w końcu, nie bez problemu, dotrzeć na szczyt, na którym dość szybko ochłonęłam. Niestety, po raz kolejny, polskie lato prezentuje się raczej nieciekawie. Już na samym początku, przed godziną 22, czułam przenikliwy chłód. Choć kino to ma niezaprzeczalny urok, którego pozbawione jest każde inne tradycyjne tego typu miejsce, musi jednocześnie zmagać się z dodatkowymi utrudnieniami. Organizatorzy są w stanie wziąć pod uwagę jedynie możliwe opady deszczu i wówczas przenoszą wydarzenie na niższy, zadaszony poziom parkingu. Na chłód nie mamy jednak wpływu. Trzeba ciepło się ubrać, przygotować sobie termos z rozgrzewającym trunkiem (oczywiście bez procentów!) i oglądać. Na pogodę niestety nic nie poradzimy, bo „sorry, taki mamy klimat”.
Cykl spotkań został otwarty już w dniu zakończenia roku szkolnego, czyli 27 czerwca. Prezentowano wówczas francuską komedię „Nietykalni” ze znakomitymi kreacjami François Cluzeta i Omara Sy w rolach głównych. 11 lipca odbyło się już trzecie z zaplanowanych dziewięciu spotkań. Mogliśmy oglądać wówczas trzymający w napięciu kryminał „Drugie oblicze” ze znakomitymi Bradley’em Cooperem i Ryanem Goslingiem.
Jeżeli nie macie więc planów na sobotni letni wieczór, zbierajcie paczkę i śmigajcie do kina pod chmurką. Wasz budżet nie ucierpi, a naprawdę warto, bo wydarzenie to przypadnie do gustu każdemu zaprawionemu w boju kinomanowi, jak i zwykłemu laikowi, który chce jedynie spędzić wieczór w miłym gronie. Pamiętajcie, by przyjść odpowiednio wcześniej. Liczba leżaków jest ograniczona, a spóźnialscy będą musieli spędzić seans na twardym i zimnym parkingowym betonie.
