W środę 8 kwietnia, w Urzędzie Miasta ogłoszono alarm wybuchu wojny.
Do tego dziwnego zdarzenia doszło z samego rana około 8:00. Według relacji służb wezwanych na miejsce zdarzenia, pewien obcokrajowiec chciał porozmawiać z Prezydentem Miasta Częstochowy - Krzysztofem Matyjaszczykiem. Mężczyzna poirytowany tym, że nie doszło do spotkania, położył w sekretariacie urzędu dziwną paczkę, ogłaszając, że wewnątrz pakunku znajduję się bomba. Oznajmił, że jeśli ktoś z pracowników jej dotknie cały budynek wybuchnie. Po tej rozmowie, obcokrajowiec opuścił teren urzędu. Zabezpieczenie całego obiektu trwało do godziny 11:00.
